Tak, właśnie dnia dzisiejszego zaczęłam realizować swoje postanowienia. Stwierdziłam, że jeśli przeżyję 21 maja to: przechodzę na dietę, zaczynam pisać bloga i ogólnie zmienię kilka rzeczy w życiu. Wychodzę z założenia, że warto gdzieś upamiętniać te wszystkie przeżycia. Miło potem powspominać...
Więc, ostatnimi czasy poznałam nowych ludzi, świetnie się z nimi dogaduję i mam nadzieje, że nasza przyjaźń przetrwa długi czas. To tak pokrótce...
A co do wczorajszego dnia?
Miałam komers. Uważam, że była to najlepsza impreza ostatnich czasów. Bawiliśmy się świetnie, nie obyło się od małych zgonów, no ale daliśmy rade :) Bez stresu. A co do abstynencji Agaty-wiedziałam, że długo nie wytrzyma ;d
Postaram się wrzucić jakiś fotki, na których wyglądamy w miarę normalnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz